-->

czwartek, 23 stycznia 2014

Rynek Nieruchomości w UK przyśpiesza - Ceny Nieruchomości w UK Styczeń 2014

W ostatni poniedziałek Right Move opublikował swój najnowszy raport z rynku nieruchomości.



Link do całego raportu zamieszczam jak zwykle na końcu wpisu, gdzie możecie sami przeczytać cały raport. Ja jak zwykle ze swojej strony chciałbym jednak zwrócić Waszą uwagę na kilka najważniejszych kwestii.


  • Zmiana średniej ceny domu w styczniu 2014 w porównaniu z grudniem 2013 pokazuje wzrost o 1%. Jest to największy wzrost w styczniu w historii. Tak jest to lepszy wynik niż w czasie ostatniego boomu.
  • Zmiana ceny w styczniu 2014 w porównaniu ze styczniem 2013 to wzrost o 6.3%. Jest to największa dynamika zmian ceny od listopada 2007, czyli od końcówki poprzedniej hossy na rynku nieruchomości
  • Ilość nieruchomości do sprzedaży przypadających na każdą agencję nieruchomości wyniosła 58 i jest to najmniejsza wartość od lutego 2007 czyli też z końcówki ostatniej hossy. Relatywnie mała ilość nieruchomości na rynku powinna prowadzić do dalszego wzrostu cen.
Biorąc pod uwagę powyższe wyniki można by się zastanawiać czy to jest dobry moment na kupno domu? Skoro ceny biją swoje rekordy czy warto kupować ten szczyt? Powiem szczerze, że nie wiem. Każdy zakup wiąże się z pewnym ryzykiem. Wiadomo też, że jeszcze nikomu nie udało się trafić w dołek lub górkę. W takich sytuacjach należy posługiwać się siódmym zmysłem lub po prostu spojrzeć szerzej na to co dzieje się w gospodarce.

  • Stopa bezrobocia w UK w grudniu wyniosła 7.1%. Analitycy spodziewali się spadku do 7.3%. Mamy więc pozytywne zaskoczenie. Dobrze to czy nie? Nie wiem, ale patrząc na bezrobocie w 2007 roku było ono na poziomie około 3% więc do pełnego prosperity mamy jeszcze spory zapas
  • Funt na rynku Forex bije kolejne rekordy. Jest bardzo silny, ale z tego co widzę na ulicach to wciąż nie ma tam playboy'ów którzy szybko dorobili się pieniędzy na tej hossie. Jeszcze nie wszyscy moi koledzy odkryli jakie zyski może dać giełda. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że wciąż nie jesteśmy w ogólnej stanie euforii. To oznacza tylko jedno: Jeszcze pójdziemy wyżej.
  • Rząd Wielkiej Brytanii wciąż prowadzi programy pomagające kupić dom. Jest to kolejny powód przemawiający za stałym nowym dopływem kapitału na ten rynek.
  • Dziwi mnie natomiast jedna sprawa. Wciąż minimalnym wkładem własnym do kredytu jest 10%. I tu nasuwa mi się pytanie. Czyżby banki nauczyły się czegoś w 2008 roku? Czy może jeszcze duże wzrosty przed nami?


Poniżej zamieszczam zrzut moich otwartych pozycji.



Podaj dalej, polub lub udostępnij artykuł na facebook'u. Wielkie dzięki!
Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia

1 komentarz:

  1. Bardzo dobry wpis. Wiele ciekawego się dowiedziałem

    OdpowiedzUsuń